wtorek, 2 kwietnia 2013

mazurek marcepanowy

Ponownie pan Jan Czernikowski pomaga mi się uporać z białkami pozostałymi po kruchym cieście i babach drożdżowych. W tym roku zamiast mazurka czekoladowego zrobiłam mazurek marcepanowy z książki Ciasta, ciasta, ciasteczka wypiek domowy, Jan Czernikowski , wydanie IX poprawione i uzupełnione, Wydawnictwo Przemysłu Lekkiego i Spożywczego, Warszawa 1968. Trzy składniki a smak niesamowity. Cały czas nie mogę nadziwić się w jaki sposób z takiej niewielkiej ilości składników można wyczarować takie cuda. Kolejny z mazurków, który znika nim jeszcze na dobre zagości na stole.


mazurek marcepanowy

30 dag migdałów
40 dag cukru
8 białek
wafle lub papier ryżowy

Zmiksować w malakserze migdały z jednym białkiem i szklanką cukru. Dodać kolejne 3 białka i miksować dalej. Wsypać pozostały cukier i kolejne 2 białka i dalej miksować do uzyskania w miarę jednolitej masy. Ubić pianę z pozostałych 2 białek, wmieszać ją delikatnie do migdałowej masy. Wyłożyć do formy wyłożonej waflem lub papierem ryżowym. Piec (bardziej suszyć) w piekarniku rozgrzanym do temperatury 160-170 st.C przez 45-60 minut. 

Do swojego mazurka marcepanowego użyłam migdałów nie obranych, ale po pozbawieniu ich białych otoczek powinien wyjść jeszcze ładniejszy, bo bielutki. Niestety nie miałam już na to czasu.
W oryginalnym przepisie ilość migdałów była podana jako 3 filiżanki - nie miałam pojęcia ile to może być wagowo, więc pozwoliłam sobie na lekką improwizację i jak widać udało się.

W przepisie Czernikowskiego polecano zastosowanie kilka sztuk gorzkich migdałów i tak zastanawiam się czy w Polsce można takie migdały dostać?

9 komentarzy:

  1. musiał cudownie smakować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o mamuniu!!
    to jest prawie bezglutenowe!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. I tu się sprawdza doskonale powiedzenie, że im prostsze tym lepsze...musiał być pyszny! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. składniki proste, ale smak złożony

      Usuń
  4. Można kupić pestki moreli w sklepach ekologicznych są lekko gorzkawe i przy okazji, w małej ilości bardzo zdrowe. To z nich, a nie migdałów robi się podobno likier amaretto =-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, dziękuję bardzo za informację - muszę w tym roku poszukać

      Usuń