Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orzechy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą orzechy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 stycznia 2015

ciasto bananowe z orzechami

To ciasto miało jakiegoś pecha i nie chciało zostać obfotografowane - pierwszy raz jak je piekłam postąpiłam zgodnie z przepisem i banany poszły pięknie na dno, za drugim razem jak piekłam to okazało się, że nie mam aparatu i nie mogę zrobić zdjęć, ale jakoś się udało i jest. Ciasto jest PRZEPYSZNE. Kejti opisała to ciasto jako uzależniające, bo jeżeli tylko je się spróbuje to nie można przestać go jeść. Nie przypuszczałam, że tak niewielki dodatek orzechów laskowych może w taki sposób podkreślić smak ciasta. Mi trochę smakuje to ciasto nutellą, ale nie jest do dominujący smak.


Przepis na ciasto bananowe zaczerpnięty z książki Roger Pizey "World's Best Cakes" ze wstępem Marco Pierre White'a. Jest to książka, w której nawet nie zaznaczałam przepisów, które chciałabym zrobić, bo z kilku pierwszych rozdziałów mam ochotę zrobić kolejno każde ciasto.


Ciasto bananowe z orzechami laskowymi

2 bardzo dojrzałe banany
150 g masła
225 g cukru
50 g mielonych orzechów laskowych
2 jajka
175 g mąki
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli
130 g śmietany


Utrzeć masło z cukrem, dodać mielone orzechy laskowe. Do masy wmieszać pojedynczo jajka. Dodać mąkę wraz z solą, proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną, wymieszać. Dodać śmietanę i rozgniecionego na puree 1 (jednego) banana. Przełożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia (dno o wymiarach 8x30 cm). Włożyć do rozgrzanego piekarnika do 170 st.C i piec około 20 minut, wyjąć z piekarnika i na wierzch ułożyć przeciętego na pół banana - w oryginalnym przepisie było 10 minut, za pierwszym razem banan zamienił się w łódź podwodną i opadł na dno.
Ponownie włoży do piekarnika i piec dalej przez 45-50 minut lub do tzw. "suchego patyczka". Wyjąć z piekarnika i przestudzić w blaszce ze 20 minut, następnie wyjąć na kratkę do całkowitego wystudzenia.
Jeszcze ciepłe ciasto można posmarować glazurą wykonaną z rozgrzanej konfitury morelowej wymieszanej z niewielką ilością wody, która została przetarta przez sitko.


poniedziałek, 22 grudnia 2014

makaroniki z orzechami laskowymi - kalendarz adwentowy 2014



KALENDARZ ADWENTOWY
CZWARTY TYDZIEŃ ADWENTU - PONIEDZIAŁEK
BOŻE NARODZENIE ZA 3 DNI

Przepisy, które oparte są na białkach, szeroko rozumianych bezach to dzieło i domena Kejti, tak jak ja kocham ciasta drożdżowe, ona lubi czarować z białek. Przepis na makaroniki z orzechami laskowymi pochodzi z wydania świątecznego jakiejś gazety z przepisami, której nikt już nie pamięta.


makaroniki z orzechami laskowymi

3 białka
250 g cukru pudru
1 opakowanie cukru waniliowego
300 g zmielonych orzechów laskowych
1 łyżeczka zmielonego cynamonu

około 40 szt. papierowych foremek do pieczenia średnicy 3 cm


Białka ubić z cukrem pudrem i cukrem waniliowym na sztywna pianę.
Do ubitej piany dodać zmielone orzechy i cynamon. Blachę do małych muffinek wyłożyć papierkami do pieczenia. Do każdego papierka dwoma łyżeczkami nałożyć porcję ciasta. Piekarnik rozgrzać do 125 st.C i suszyć bezy przez około 25 minut. Makaroniki z orzechami laskowymi studzić na kratce kuchennej.

piątek, 27 czerwca 2014

rabarbar pomarańcze orzechy dżem

Świadomość, że mam czegoś dużo - tak jak w tym przypadku 3 pęczki 5 kg rabarbaru - wyzwala u mnie jakieś nieznane mi pokłady kreatywności i powoduje, że przestaje iść utartymi ścieżkami tylko szukam, wymyślam, a może też nie boję się, że coś zepsuję swoimi mniej udanymi eksperymentami.

Wiedziałam, że rabarbar można łączyć ze skórką pomarańczową, stąd już niedaleko do całych pomarańczy, a gdy zobaczyłam ten przepis na rabarbar z pomarańczami i orzechami włoskimi - wpadłam po same uszy.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie pomyliła się robiąc dżem, ale zwalę to na zmęczenie i ilość już wcześniej przerobionego rabarbaru - jak ja nie lubię jak ilości dla produktów, które powinno się ważyć podawane są w szklankach, kubkach czy też innej formie mierzenia objętości. Mój dżem zrobiony jest z 1 kg rabarbaru i tak jak już sama doszłam powinien tam być jeszcze 1 kg rabarbaru - bo 15 szklanek rabarbaru to jest około 2 kg tegoż.


Rabarbar-pomarańcze-orzechy-dżem

2 kg rabarbaru
1 kg pomarańczy
2 kg cukru
100 g orzechów włoskich


Pomarańcze rozdrobnić w blenderze. Rabarbar pociąć na małe kawałki. Połączyć cukier z pomarańczami i rabarbarem, pozostawić na noc w chłodnym miejscu. Następnego gotować na niewielkim ogniu - bardzo długo około 1,5 godziny. Na samym końcu dodać posiekane orzechy włoskie. Przełożyć do słoiczków i pasteryzować.

Jak spróbowałam tego dżemu to pierwsze moje skojarzenie było - strucla drożdżowa, Boże Narodzenie, pycha.

Jeszcze będą 3 dżemy/konfitury rabarbarowe - podpowiedź znajduje się na zdjęciach poniżej.




Rabarbalove

wtorek, 18 lutego 2014

trufle czekoladowe


Trufle - trufle czekoladowe kocham, miłością wielką. Jak dla mnie jest to po części hołd złożony czekoladzie, która gra tutaj pierwsze skrzypce. Inne składowe są tylko dodatkami podkreślającymi piękno podstawowego składnika.


Nasze trufle powstały jako sposób na wykorzystanie rozwarstwionej polewy czekoladowej i to pomysł doskonały. Serdecznie polecam. Trufelki powstały w zeszłym roku, ale jakoś nie doczekały się publikacji na blogu.


Trufle czekoladowe - przepis postawowy

200 g czekolady (najlepiej gorzkiej)
80-100 g masła
3-4 łyżki śmietanki

kakao, mielone orzechy/pistacje, cukier puder do obtoczenia



Pokruszoną czekoladę topimy z masłem w kąpieli wodnej (w naczyniu zawieszonym nad garnkiem z gotującą się wodą). Dodajemy śmietankę, mieszamy. Do środka można dorzucić posiekane orzechy, pocięte na małe kawałki suszone śliwki. Pozostawiamy do przestudzenia.
Formujemy kulki. Obtaczamy w kakao (moja ulubiona wersja), mielonych orzechach, migdałach, posiekanych niesolonych pistacjach, cukrze pudrze (ładnie kontrastuje z tymi obtoczonymi w kakao).


Powiem tak, jestem jeszcze żyję, ale ilość pracy jaką mam w ostatnim czasie nie ułatwia mi dodawania wpisów.
Na razie kolekcjonuję zdjęcia kolejnych potraw, pomysły na potrawy i nowe wspaniałe książki kucharskie.
Mam już "aż" 2 potrawy do serii, którą chcę opublikować, a której pomysł powstał ze 2 lata temu, ale to cicho sza - jak się pojawi to będzie (jak z rzadka wpisy na blogu).

środa, 28 grudnia 2011

Warkocz orzechowy

Sponsorem dzisiejszego programu są literki P jak Paweł i O jak orzechy laskowe. Zdjęcia robione przez mojego brata Pawła i oczywiście ciasto robione specjalnie na jego zamówienie, czyli warkocz / strucla orzechowa. Oryginalny przepis pochodził z malutkiej gazetki poświęconej ciastom, ale od jakiegoś czasu nie mogę znaleźć tej gazetki. W tym roku postanowiłam zrobić coś na kształt tamtego ciasta i eksperyment się udał. Oto efekt tej pracy:


Ciasto:
- 35 dag mąki
- 12 dag masła
- 3 żółtka
- 10 dag cukru
- 5 dag drożdży
- 1/2 szklanki mleka
- otarta skórka z 1 cytryny

Nadzienie:
- 20 dag mielonych orzechów laskowych
- 5 łyżek cukru pudru
- 5 łyżek żółtego dżemu morelowego lub brzoskwiniowego

Drożdże rozprowadzić ciepłym mlekiem, dodać 1 łyżeczkę mąki i cukru. Odstawić odczyn do wyrośnięcia, aż podwoi swoją objętość. Żółtka utrzeć z cukrem. Do mąki dodać otartą skórkę z cytryny, drożdże, utarte żółtka. Wyrobić ciasto, następnie dodać rozpuszczony tłuszcz i ponownie wyrobić. Zostawić do wyrośnięcia.

W między czasie zmielić orzechy laskowe (ja swoje rozdrobniłam w blenderze). Dodać cukier puder i żółty dżem, wymieszać. Dżem może być dowolny, kiedyś zrobiłam z jakim czerwonym, ale z żółtym dżemem wychodzi najładniejszy farsz.

Po wyrośnięciu rozwałkować ciasto na prostokąt, posmarować farszem i zwinąć wzdłuż krótszego boku. Rozciąć wzdłuż i przekładać jak (mam nadzieję, że widać) zdjęciach. Przełożyć na blachę i piec około 40 minut w nagrzanym do 180 st.C piekarniku. Ciasto można polukrować.

Powiem tylko tyle - Paweł był zadowolony i to chyba najważniejsze.











To jest nie sprawiedliwe, że Kejti może dodawać formatowo większe zdjęcia niż ja. Mam coś źle ustawione, ale nie wiem jeszcze co.