Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jabłka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 listopada 2014

surówka cebula z jabłkiem

Kolejna z prostych i szybkich surówek. Składniki na nią bardzo łatwo znaleźć w naszych domach: jabłko, cebula, śmietana. Nic skomplikowanego. Kolejna pozycja z serii surówki mojego dzieciństwa. Lubię ją szczególnie z kotletami mielonymi, ale świetnie też komponuje się z innym rodzajem mięsa.


Surówka z jabłek i cebuli

1 bardzo duża cebula
4-5 dużych jabłek
małe opakowanie śmietany
pół łyżeczki soli
2 łyżki cukru
świeżo mielony pieprz


Cebulę pociąć w drobną kostkę, jabłka zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Śmietanę wymieszać z solą, cukrem i pieprzem - najlepiej nie dodawać całości przypraw na raz, najpierw wmieszać trochę - sprawdzić czy smakuje to osobie, która będzie to jadła i ewentualnie dosypać więcej w miarę potrzeby. Połączyć śmietanę z wymieszanym jabłkiem z cebulą. Odstawić do na 10-15 minut do połączenia smaków. Gotowe, smacznego.

niedziela, 9 listopada 2014

surówka z korzenia selera i jabłka


  Marzyła mi się seria o surówkach z mojego dzieciństwa, jest ich kilka, szybkie, proste, ale wcale nie gorsze od tych bardzo wymyślnych. Moja mama zawsze powtarzała, że jak jest surówka to jest obiad, bo nawet najzwyklejsze pierogi nagle zyskują. Dodatek cytryny to już współcześniejszy wymysł, który pozwala na dłużej zachować piękny jasny kolor i przeciwdziała utlenianiu się warzyw i owoców.



surówka z selera i jabłek

250 g korzenia selera
400 g jabłek najlepiej kwaśnych lub ostrych odmian
2-3 łyżki śmietany
1/2 łyżeczka soli
1 łyżka cukru
sok z 1/2 cytryny


Selera i jabłka obrać i zetrzeć na tarce o drobnych oczkach. Skropić sokiem z cytryny (nie będzie ciemniał, aż tak bardzo). Wymieszać selera, jabłko, wymieszać ze śmietaną doprawić solą i cukrem, ilość podana jest mocno orientacyjna, trzeba spróbować i zrównoważyć smaki.

Generalnie jabłka powinno być objętościowo 2 razy więcej niż selera, który swoim wyraźnym smakiem potrafi przytłoczyć.


Zdjęcia były robione około 2 godzin po wykonaniu surówki, widać jak dodatek cytryny pozwala zachować kolor.

A już niedługo pojawi się przepis na kolejną surówkę - z cebuli i jabłka. Serdecznie zapraszam.

środa, 15 października 2014

pudding chlebowy z jabłkami

Pudding chlebowy, czyli co zrobić ze starą drożdżówką.


Ostatnio dostałam od znajomej ciasto drożdżowe, taką zwyczajną/niezwyczajną drożdżówkę z kruszonką. Drożdżówka  przegrała ze świeżymi owocami i jej się trochę zeschło, a że nie lubię nic wyrzucać to raz zrobiłam pudding malinowy, a że maliny już mi się w ogrodzie skończyły to wyszukałam przepis na pudding z jabłkami. Przekonałam się, że puddingi chlebowe to doskonały sposób na wykorzystanie niezjedzonego ciasta drożdżowego. Dodatek calvadosu bardzo wzbogaca smak, a sam alkohol i tak wyparuje podczas pieczenia.


Pudding chlebowy z jabłkami

około 30 cm suchego ciasta drożdżowego (10-15 kromek)
5 łyżek masła
2 jabłka (najlepiej ostre w smaku)
szklanka cukru
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 szklanki Calvadosu
4 jajka
3 szklanki mleka

Jabłka obrać, zetrzeć na tarce o dużych oczkach. Na patelni (w garnku) rozgrzać 2 łyżki masła i przesmażyć na nich jabłka z 1/4 szklanki cukru. Gdy jabłka zmiękną i nabiorą złotawego koloru, dodajemy cynamon, mieszamy i zdejmujemy z palnika, dodajemy calvados, ponownie mieszamy i ponownie wstawiamy na palnik. Gotujemy około minuty, powstanie ładny syrop a w tym czasie część alkohol odparuje.
W misce mieszamy mleko z jajkami, pozostałym cukrem.
Łączymy pokrojone w 2 cm kawałki ciasto, przesmażone jabłka i masę mleczno-jajeczną. Pozostawiamy na 5 minut, żeby ciasto naciągnęło wilgoci. Przekładamy do naczynia wysmarowanego tłuszczem. Na wyrównany wierzch kładziemy pozostałe 2 łyżki masła. Pieczemy w piekarniku w 180-200 st. C (wszystko zależy od piekarnika) około 40 minut.

Podaję z jogurtem greckim.

(zdjęcia: TATA - telefon komórkowy)

piątek, 24 sierpnia 2012

drożdżowe muffinki z jabłkami

Muffinka... babeczka... ciasteczko... mała i niepozorna - daje tak wiele możliwości :)

W ramach sierpnia i spadających na głowy jabłek - kolejny pomysł na muffinki.

Składniki (na 24 duże muffinki + 6 serduszek) :
- 50g drożdży
- 2 łyżeczki cukru
- 1 szklanka letniego mleka (1/3 i 2/3)
- 4 szklanki mąki
- 1 szklanka cukru
- 3/4 kostki masła (rozpuszczam w mikrofalówce)
- 2 jabłka (u mnie antonówki) + ew. 2 łyżeczki cukru

W kubku rozmieszałam drożdże z cukrem i 1/3 szklanki mleka. Zostawiłam aż zaczyn ruszy (stało się to szybciej niż sądziłam... i troszkę wykipiało ;) )
Przelałam do dużej miski, wsypałam mąkę i cukier wymieszałam "z grubsza" łyżką, dolałam 2/3 szklanki mleka i zaczęłam zagniatać ręcznie. Do wyrobionego ciasta dolałam rozpuszczone masło i ponownie wyrobiłam na gładką masę. Odstawiłam na bok (w kuchni było ciepło ok 25).
Jabłka obrałam ze skórki, wycięłam ogryzki, pokroiłam na ok 5mm kostkę. Jabłka były tak kosmicznie kwaśne, że przesypałam je cukrem i zostawiłam na chwilę.

Do lekko wyrośniętego ciasta dodałam jabłka i ponownie zagniotłam. Odstawiłam na ok 30min.
W tym czasie przygotowałam foremki, powkładałam papierki, nastawiłam piekarnik na 180C.

Do każdego papierka wkładałam kulkę ciasta - do ok 2/3 wysokości (po 4 kulkach ustaliłam wielkość). Pierwszą formę odstawiłam na podgrzewacz na ekspresie do kasy, w trakcie kulania pozostałych muffinek pierwszym udało się wyrosnąć.

Piekłam je do przyrumienienia. 

Jestem zadowolona z efektów - mocno słodkie ciasto i kwaskowate kawałki jabłek.

Smacznego!