wtorek, 1 listopada 2016

Bananowiec gryczany

Śmiało mogę powiedzieć, że blog ten już jakiś czas umarł. Jakieś próby reanimacji podejmowała Kejti, ale ze względu na swoje studia nie miała na to czasu. Mnie pochłonęła inna pasja, a i moje samopoczucie nie ułatwiało mi tworzenia. I tak niejako przez przypadek wracam na bloga. W połowie sierpnia zrobiłam sobie testy na nietolerancję pokarmową i wyszło mi, że łatwiej jest mi powiedzieć co mogę jeść niż czego nie mogę. Mogę jeść mięso, ryby i warzywa - i dużo, i niewiele. Trzeba zmienić cały sposób myślenia o komponowaniu posiłków i da się żyć. Najbardziej brakowało mi ciast, bo to lubiłam zawsze robić. Dwie pierwsze próby wypieków wyszły delikatnie mówiąc nieudane, dzisiaj prezentuję pierwszy mój udany wypiek na mojej nowej diecie - bez jajek, bez mleka i i jego przetworów, bez pszenicy i glutenu. A i jeszcze jedna zmiana - nie mam dostępu do lustrzanki, więc zdjęcia robione są aparatem w telefonie.



Bananowiec gryczany bez jaj

4 przejrzałe banany
2 szklanki mąki gryczanej
1/3 szklanki oleju
3 łyżki płynnego miodu (lub syropu klonowego)
1/4 szklanki soku pomarańczowego
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
1 łyżka kakao (lub karobu)


Banany dokładnie rozgniatamy, dodajemy pozostałe mokre składniki, mieszamy. Suche składniki mieszamy w oddzielnej misce. Do masy bananowo-olejowej dodajemy mieszaninę mąki, sody i kakao, szybko mieszamy do uzyskania jednolitego ciasta. Przelewamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia, pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 180 st.C przez 45 minut do suchego patyczka.

Tam gdzie używana jest do spulchnienia wypieku soda oczyszczona, tam w cieście musi być jakiś element do jego zakwaszenia - jogurt, maślanka lub tak jak w tym przepisie sok pomarańczowy, często stosowany jest w tego rodzaju przepisach ocet jabłkowy.

Przepis wydaje ci się znany i masz rację - jest to bananowiec z trochę innej cukierenki.

A i tym przepisem rozpoczynam coś co sobie roboczo nazwałam, że robię "ciasto BEZ" - bez jajek, bez glutenu/mąki pszennej, bez nabiału.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz