sobota, 8 października 2011

Fioletowy kalafior i co dalej?

Gdy po raz pierwszy zobaczyłam zdjęcie fioletowego kalafiora wiedziałam, że gdzieś, kiedyś go zdobędę a co z nim zrobię to już sprawa drugorzędna. I w końcu w środę udało mi się go kupić. Był bidula taki sam, jedyny, ostatni, nie do końca ładny, bo wybiegnięty, trochę pozbawiony turgoru, ale był. I stał się mój.



Po tym jak był już mój, zaczęłam zastanawiać się co z nim zrobić. Bałam się, że jak go ugotuje to straci swój wspaniały kolor. Więc postanowiłam go zjeść na surowo w sałatce. Dość często jako potrawa grillowa pojawiała się u nas w domu sałatka z surowego kalafiora i fasoli. Długo się nie zastanawiałam i jak postanowiłam tak zrobiłam.

Sałatka z kalafiora i fasoli

składniki:
- mały kalafior
- puszka fasoli
- 1-2 ząbki czosnku
- 3-4 łyżki majonezu

Różyczki kalafiora posiekać.

Wymieszać z opłukaną i osączoną fasolą. Zmiażdżony czosnek połączyć z majonezem i wymieszać z sałatką.


Smacznego.

A z tej resztki muszę jeszcze wykombinowa coś smacznego. Może ktoś ma pomysł co?

wtorek, 13 września 2011

Szybki łosoś z cukinią



Jest to danie z serii robię porządek w lodówce/spiżarni. Robi się samo (no prawie samo), bo w piekarniku. Proporcje poszczególnych składników, jak i same składniki zmieniają się w zależności od tego co mamy pod ręką.

Składniki:
łosoś po kawałku na głowę (mam zamrożony, awaryjny)
cukinia/kabaczek
pomidory
cebula
czosnek 1-2 ząbki
zioła

Cukinię/kabaczka tniemy w plastry. Cebulę w półplasterki, czosnek w cienkie plasterki. Pomidory też tniemy w plasterki, najlepsze są takie podłużne, z dużą ilością miąższu, koktajlowe po upieczeniu ładnie wyglądają, ale już tak nie smakują.
Układamy warstwami najpierw cukinię/kabaczka, później trochę cebuli, kawałki ryby, którą solimy, pod nią wkładamy trochę czosnku, obkładamy pomidorami, a na koniec ponownie warstwa cukinii/kabaczka. Można wlać trochę wody, ale niewiele, bo cukinia sama w sobie zawiera dużo wody.



Piekę około 30-40 minut w piekarniku nagrzanym do 180 st.C. W tym czasie piję upragnioną kawę, ogarniam się po powrocie z pracy i obiadek sam się robi. :)

niedziela, 21 sierpnia 2011

sos winegret

Dawno mnie tu nie było. Kiepskie początki. Ale nie mogę dostać się do aparatu, gdzie mam zdjęcia ciast, więc dzisiaj będzie bez zdjęcia. Takie podstawy. Przepis na coś podstawowego, dla mnie oczywistego, ale... No właśnie sos winegretem zwany, to postawa większości moich sałatek.

podstawa podstaw to:

na 1 część octu używamy 2-3 części oleju/oliwy, sól

Przepis w zależności od potrzebnej ilości modyfikujemy używając łyżek, kubeczków.

Opis użytych składników:

Ocet nie używam do tego popularnego w Polsce octu białego, przeważnie jest to ocet winny (biały, czerwony), jabłkowy (ostatnio na jakiejś przecenie kupiłam ekologiczny, który jest mętny, ale ma piękny różowy kolor), balsamiczny (to już dla bardziej zaawansowanych, bo mocniejszy, ale też słodszy).

Część octu można zastąpić musztardą, ale należy dawać ją z umiarem.

Olej lub oliwa to właśnie tu zaczyna się cała zabawa. Najprościej na 1 część octu daję 2 części oliwy z oliwek lub 3 części oleju, bądź 1 część oliwy z oliwek i 2 części oleju. Oliwa z oliwek ma własny charakterystyczny smak nieraz dość mocny, który potrafi zdominować smak. Olej najczęściej rzepakowy.
Odkryciem ostatniego roku jest robienie sosu z użyciem oleju z pestek winogron. Jest on doskonałym tłem do wszelkiej działalności, neutralnym w smaku, a ma niesamowitą własność, powstały sos nie rozdziela się na ocet i olej.

Sól na miskę sałaty daję porządną szczyptę.

co i jak

W occie rozpuszczam sól, powoli zaczynam dodawać olej i mieszam, aż powstanie emulsja. Gotowe bajecznie proste.

Generalnie wszelkie dodatki (musztardę, miód, zioła) dodaję do octu a następnie dodaję powoli olej. Ostatnio dodaję też trochę zimnej wody, żeby złagodzić smak, ale nie proponuję tego na początek.
A żeby być trochę przewrotnym można to wszystko zrobić bez wcześniejszego mieszania po prostu wlewając na składniki sałatki.

Udanej zabawy.